Bezpiecznie nad wodą
Już od ponad 22 lat nasze stowarzyszenie bierze udział w kampami pt. „Płytka wyobraźnia to kalectwo”. Jej początek sięga konferencji organizowanej przez panią sp. Renate Rojtek z Warszawskiej Straży Miejskiej. To wówczas nie tylko zapoznaliśmy się z założeniami programowymi akcji ale mogliśmy poznać jej twórcę, też już nieżyjącego, Piotra Pawłowskiego. Zobacz spot akcji – bądź bezpieczny nad wodą

Akcję społeczną „Płytka wyobraźnia to kalectwo” stworzyło Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji. Na jego czele stał Piotr Pawłowski – założyciel i wieloletni prezes organizacji, który sam w młodości uległ ciężkiemu wypadkowi w wyniku niefortunnego skoku do wody. Spotkanie z nim należy do tych, które się nie zapomina. Mimo, że poruszał się na wózku inwalidzkim mówił o sobie jestem „supermenem” wśród innych, którzy mieli mniej szczęścia, ja mam sprawne ręce. jego osobiste doświadczenia stanęły u podstaw programu, który m.in dzięki propagowaniu trafił do polskich szkół. Osobiste doświadczenia Piotra Pawłowskiego sprawiły, że bardzo silnie wybrzmiewa w nim wątek emocjonalnych i społecznych skutków kalectwa, po skoku. Kiedy ma się 20 lat nie myśli się o zdrowiu. Bardzo często przypisuje się przyjaźniom osobiste przymioty, młodość, siłę, odporność, zabawność, komunikatywność, które są niezmienne. Ułamek sekundy niepoznanego ryzyka, skutkujący urazem kręgosłupa, może te założenia zmienić diametralnie (choć to słowo nie oddaje tej zmiany w pełni). Piotr Pawłowski mówił; miałem setki znajomych i wielu przyjaciół, byłem duszą towarzystwa, byłem wysportowany i sprawny, pływałem bardzo dobrze, po wypadku zostałem sam, zdany na pomoc w sytuacjach, które kiedyś były proste i banalnie łatwe. Cały mój świat i jego przyszłość w jednej chwili wywrócił się do góry nogami. I najgorsza myśl, natrętna jak wyrok, że mimo zdobyczy współczesnej medycyny, takich urazów kręgosłupa nie daje się naprawić… .
To poruszające słowa, które brzmią w programie zawsze najsilniej. To właśnie one mogą wpływać na postawy młodych, sprawnych ludzi nad wodą. Ta wewnętrzna refleksja, czasem tylko chwila zastanowienia, może zdziałać cuda.
Co roku nad zbiornikami wodnymi dochodzi do kilkuset wypadków zakończonych śmiercią. Co roku kilkaset osób, po niefortunnym skoku do wody, staje przed zupełnie inną przyszłością – przyszłością wymagającą codziennego wsparcia i pomocy, nawet w wydawałoby się drobnych sprawach dnia codziennego.
Propagując akcje mamy nadzieję, że dotrze ona do tych młodych, którzy czuja się nieśmiertelni. Do tych, którzy przeceniają swoje możliwości. Do tych, którzy nie doceniają siły natury. Do tych, którzy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia i skutków na jakie się wystawiają. Mamy nadzieję, że takich będzie mniej. I choć dowiadujemy się tylko o tragediach, to wierzymy, że tych szczęśliwych wyborów, opartych o refleksje nad życiem; nie muszę skakać i ryzykować, wiem, że utopić się mogą nawet najlepsi pływacy, nie lekceważę żywiołu jakim jest woda, będzie jeszcze więcej.
Z danych upublicznionych przez polską Policję wynika, że od 1 czerwca br utonęło w Polsce blisko 80 osób. W roku ubiegłym 2025 liczba ta wynosiła blisko 30 osób (292 osoby). W 58 przypadkach przyczyną tragedii było spożycie alkoholu. W pozostałych 80% przypadków utonięć, były to inne przyczyny (przeszacowanie umiejętności, brawura, szok termiczny spowodowany wejściem poniżej linii izotermy, niewłaściwa opieka nad dziećmi, przyczyny zdrowotne).



