Tomasz Gajewski – O adolescencji i moralności

Cechy charakterystyczne wieku adolescencji  w świetle literatury ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju moralnego.

Analiza kolejnych etapów indywidualnego rozwoju jest jednym z podstawowych zadań zmierzających do prawidłowego zrozumienia jakie wyzwania rzuca człowiekowi każdy z okresów jego życia. Wyzwania takie wyznaczają zadania a więc i określają możliwy sposób ich realizacji.
Okres adolescencji to stadium rozwojowe, w którym obserwujemy szereg burzliwie toczących się przemian na różnych poziomach funkcjonowania człowieka, począwszy od neurohormonalnych po egzystencjalne (pytania o sens życia, poszukiwanie dla siebie miejsca w otaczającej rzeczywistości itp.). Rozbudzona wrażliwość nastolatka, jego zainteresowania społeczne, konieczność podejmowania nowych ról i zadań rozwojowych, predestynują go raz to do nieadaptacyjnego często reagowania w nowych sytuacjach, z drugiej zaś prowokują specyficzne spostrzeganie rzeczywistości, ze skłonnością do przeceniania roli niektórych zdarzeń, wyolbrzymiania ich wagi, nadawania nadmiernego znaczenia sytuacjom, zachowaniom, bodźcom itp.


Okres adolescencji, zwany także okresem dorastania lub dojrzewania a także okresem tożsamości, „burzy i naporu” jest nierozerwalnie związany ze zmianami fizycznymi towarzyszącymi pokwitaniu. Nie tylko z tej przyczyny trudno jest jednoznacznie określić przedział wieku dla tego stadium. O ile stadia dzieciństwa pozostają pod przemożnym wpływem czynników dojrzewania zdolności umysłowych i możliwości psychicznych sprzężonych z normami wieku o tyle wpływ środowiska, jak i znaczna plastyczność dalszego rozwoju utrudniają a nawet uniemożliwiają wyznaczenie granic chronologicznych w okresach późniejszych .


Na potrzeby niniejszej pracy przyjąłem, że jest to czas między 11-12 a 17-18 rokiem życia. Zmiany zachodzące w tym czasie są sygnałem zarówno dla samego nastolatka jak i dla jego otoczenia, że jego repertuar zachowaniowy poszerzy się o nowe możliwości. Wejście w stadium operacji formalnych czyni nastolatka zdolnym do intelektualnych analiz, skłania go do niezależności sądów i systematycznego poszukiwania idealnych rozwiązań dla rzeczywistych jak i hipotetycznych problemów. Tworzony jest własny, systematycznie uzupełniany obraz rzeczywistości.


Na płaszczyźnie psychicznej dorastanie charakteryzuje się rozwojem popędu płciowego oraz wzmocnieniem zainteresowań zawodowych i społecznych, dążeniem do wolności i autonomii. Jest to widoczne m.in. w bogactwie życia uczuciowego oraz własnym stylu, w modzie, wysławianiu się i preferowanych rozrywkach. Talent nastolatka do nawiązywania przyjaźni bierze się po części także z chęci odrzucenia dotychczasowej potrzeby identyfikowania się z dorosłymi modelami, o czym warto pamiętać analizując zachowania młodych ludzi. Przyjaźnie zawarte w tym okresie są szczególnie trwałe. Ważnym, w tym miejscu wydaje się fakt podkreślenia wartości jaką staje się dla nastolatków potrzeba własnej autonomii, autonomii dodajmy wyraźnie strzeżonej. Z istoty tej wynika szacunek dla tej jakże ważnej potrzeby.

EKSPERYMENTOWANIE
Okres adolescencji jest także czasem wielu, zwykle krótkotrwałych eksperymentów. Przebycie takich właśnie epizodów eksperymentowania na sobie i innych jest pomocne w uświadomieniu sobie, kim się jest i czego się od nas dalej oczekuje. Pozwala właściwie ocenić własne możliwości. Stosunek do wartości moralnych, seksu, zawodu, postaw społecznych czy poglądów politycznych jest produktem finalnym owych eksperymentów. Oczywiście drogi wyboru na które wkracza młody człowiek w poszukiwaniu swej tożsamości mogą być bardzo różne. Może to być w tym samym stopniu działanie zmierzające do uzyskania zdolności do miłości i pracy jak i zażywanie środków odurzających, porzucanie szkoły, ucieczki w sekty lub grupy nieformalne, alkoholizm, proiskuityzm, tatuaż, piercing i zdobienie ciała0. To co istotne dla tej formy urzeczywistniania się nieletniego to fakt, o którym się często zapomina. Mianowicie tak rozumiane „eksperymentowanie” może być przyczyną poważnych problemów a nawet dramatów życiowych. Ciekawy opis takiego eksperymentowania dziecka na sobie i innych dał w jednym ze swych utworów Sławomir Mrożek – „Szczęśliwe wydarzenie” 1971r.

UNIEZALEŻNIANIE SIĘ
Jednym z silniejszych trendów zachowań nastolatków jest chęć uniezależnienia się od sądów moralnych, norm i ocen. Trend do uniezależnienia się  ma wiele aspektów w tym; materialny, psychiczny, uczuciowy. Uniezależnienie to jest dalszą częścią poszukiwania własnej autonomii. To wówczas jednostka zbliża się w swych sądach i opiniach do wizji idealnego świata, w którym znajduje się miejsce również, a może przede wszystkim dla niej samej. Rozbudowany zgodnie z własnymi ideami świat niestety zbyt często nie jest światem rzeczywistym, realnym. Taki stan rzeczy sprzyja ostrej, bezlitosnej krytyce wartości reprezentowanych przez większość społeczeństwa w których żyje młody człowiek. „Pod młotek” idą wartości świata konsumpcyjnego – rywalizacja, kariera, hierarchia społeczna, podporządkowanie się ustalonym normą społecznym, dążenie do perfekcyjności, prestiżu mierzonego stanem posiadania itd. Ich miejsce zajmują ideały wyzwolenia z klimatu konsumpcji i kultu materii – wolność, ekologia, myślenie w kategoriach nowych wymiarów świadomości (często po użyciu narkotyków), otwarcie na kulturę dalekiego wschodu, która dając bliższy związek z naturą pozwala kreować nowy wygląd, strój itp. Tak często widoczna kontestacja młodych ludzi wydaje się być przypisana wiekowi adolescencji w sposób naturalny.

WYBÓR ZAWODU
Okres adolescencji to także sytuacje wyboru  przyszłego zawodu czy zajęcia polegającego na wyborze kierunku nauki lub rezygnacji z dalszego kształcenia. Decyzje te mają bardzo istotny wpływ na satysfakcję z pracy, decydują o przyszłych dochodach, roli społecznej itp. Wybór taki staje zarówno przed uczniem kończącym szkołę gimnazjalną jak i przed maturzystą. Oczywiście zakres autonomii, świadomości podejmowanych decyzji,  posiadanych środków poznawczych i zdobytej samodzielności, jest w tych dwóch wypadkach różny. Różnice te wynikają głównie z innego bagażu doświadczeń i wiedzy o otaczającym nastolatka świecie. W tym aspekcie przeprowadzona reforma szkolnictwa w Polsce polegająca m.in. na wprowadzeniu szkoły gimnazjalnej, a więc de facto na przesunięciu wieku decyzyjnego, jest uzasadniona (autor krytycznie ocenia jednak inne skutki reformy – np. wprowadzenie kolejnego, stałego bodźca traumatyzującego związek ze szkołą. Obecnie po wejściu do szkół sześciolatków,ten pozytywny element przesunięcia decyzyjnego w czasie został zniwelowany)
Niezależnie od wyboru dalszej drogi życia i rozwoju,  nastolatek nie wyzbędzie się napięcia związanego ze zdobywaniem niezbędnych kwalifikacji, a potem ze znalezieniem odpowiedniego zatrudnienia (problem zatrudnienia wydaje się w  sytuacji dramatycznego wzrostu poziomu bezrobocia w Polsce warty podkreślenia i uwagi ).

OKREŚLENIE TOŻSAMOŚCI
Końcowym rezultatem psychospołecznego rozwoju w okresie dorastania jest określenie własnej tożsamości, polegającej na spostrzeganiu siebie samego jako kogoś jedynego w swoim rodzaju, wyposażonego w cechy trwałości i ciągłości, kogoś będącego zintegrowaną całością. Zadaniem mądrego terapeuty młodzieży, jest więc nie tyle radzenieochranianie, co towarzyszenie młodzieży w tym naturalnym przecież i jakże rozwojowo ważnym etapie życia, poprzez np. trenowanie umiejętności radzenia sobie z trudnymi sytuacjami (bez chemicznych polepszaczy humoru) wspomaganie kształtowania realistycznego obrazu  JA oraz konstruktywnej adaptacji. Brak poczucia własnej tożsamości jest powodem trudności emocjonalnych rzutujących na zachowanie się jednostki zarówno w czasie dojrzewania jak i później. Amerykański psychoanalityk Erik Homburger Erikson reprezentuje w tym względzie pogląd, iż dopiero na fundamencie silnego poczucia własnej tożsamości jednostka może budować swój własny rozwój w sferze uczuciowej i być produktywna (produktywność wg Eriksona dotyczy zarówno roli macierzyńskiej i ojcowskiej jak i innych sposobów realizacji potrzeby przekazania czegoś wartościowego następnemu pokoleniu). Zaproponowany przez Eriksona podział życia ludzkiego na osiem stadiów opisuje właśnie wiek adolescencji jako czas przygotowania się do intymności, stadium uczenia się swej tożsamości, bądź przeciwnie określa czas adolescencji jako wiek kryzysu przynależności oparty na bazie odczucia niedookreśloności własnej roli. Wzmiankowany wielokrotnie w literaturze kryzys tożsamości Ericson wyjaśnia jako poczucie sprzeczności między potrzebą konformizmu  a własną indywidualnością. Wyrazem tej sprzeczności jest bunt przeciw ustalonym zasadom. Dążenie do własnej tożsamości jest wówczas bardzo silne tak iż młody człowiek łatwo może dać się zwieść przez różnego rodzaju grupy, które zechcą mu ją określić w ramach głoszonej przez siebie ideologii. Oznacza to, że u człowieka może wystąpić identyfikacja negatywna z punktu widzenia ogółu społeczeństwa. O takiej sytuacji możemy mówić w przypadku utożsamienia się człowieka np. z destrukcyjną ideologią ruchu skinhead, satanizmem itp. Poszukiwanie własnej tożsamości oraz uniezależnianie się jest obecne w życiu człowieka niezależnie od czasu i kultury. Etap ten występował wśród naszych przodków i trwa do dziś. Warto w tym miejscu zapytać dlaczego? Skoro jak wiemy powoduje on wiele sytuacji trudnych, zaburza relacje rodzinne a czasem może powodować realne zagrożenie zdrowia i życia adolescenta lub jego bliskich. Dlaczego zatem w  wyniku ewolucji czas „buntu i naporu” wciąż funkcjonuje jako etap rozwoju człowieka? Po co się tak „męczymy”? Odpowiedź jest oczywista bo to nas-ludzi rozwija. Dla rozwoju nie powielamy li tylko ale wnosimy za każdym razem coś nowego. Są oczywiście ślepe zaułki, bo niektórzy pobłądzą a ich zachowania, idee, prezentowane wartości będą zapomniane lub zmarginalizowane (np. ruch hipisowski lat 60-70tych XXw.). Statystycznie jednak następują zmiany, powolne, długotrwałe w skali oglądu życia człowieka nawet niewielkie. Ci którzy chcieli by tu widzieć ruch jak na autostradzie srodze się zawiodą. Choć życie nie lubi pustki jak mawiają niektórzy stroni też od wirów i kaskad, które stanowią jedynie o jego kolorycie nie zaś o naturze.

ROZWÓJ MORALNOŚCI

Opisując wiek adolescencji wielu autorów pomija wg mnie niezwykle ważny aspekt rozwoju moralnego człowieka, który również przebiega etapami lub jak woli H. Muszyński stadiami i fazami. L. Kohlberg, podobnie jak J. Piaget uznawał wiele podobieństw rozwoju inteligencji i moralności u ludzi. Rozwój ten nie jest jednak całkowicie kompatybilny. Istotnym wydaje się bezsporny fakt, że rozwój inteligencji jest nadrzędny i poprzedza wystąpienie określonych stadiów rozwoju moralnego. Zarówno M. Krawczyk jak i H. Muszyński podkreślają, że skutkiem rozwoju moralnego jest ukształtowanie postaw społeczno – moralnych jednostki, wyrażających się w jej stosunku do innych osób, świata kultury, przyrody . Stosunek ów jest składnikiem wprowadzonego do psychologii  przez Kurta Levina pojęcia pola psychicznego, oznaczającego wszystkie czynniki społeczne, psychiczne (świadome i nieświadome) istniejące w danym momencie dla określonej jednostki czy grupy (np. klasy) i determinujące jej zachowanie.
Właściwe poznanie i zrozumienie faz rozwoju moralnego jest szczególnie ważne dla oceny sytuacji konfliktowych z jakimi mamy do czynienia w przypadku kontaktów młodzieży z  dorosłymi.  Dla zilustrowania poruszanej w niniejszej  pracy problematyki skupię się na stadium autonomii moralnej.
Jak wspomniałem Heliodor Muszyński opisując rozwój moralny człowieka wyróżnił w nim stadia przebiegające w określonych fazach. Do stadiów Muszyński zaliczył;

  • okres anomii moralnej (Tu mała uwaga. Sama nazwa ukazuje nam „bezmoralność” tego okresu rozwoju. Jest zatem niedorzecznością stawianie przez rodzica dylematów moralnych i oczekiwanie, że dziecko pomne na znane rodzicowi pojęcia dobra i zła dokona właściwego wyboru. Niestety niektórzy twórcy „nowych, humanistycznych, otwartych etc. form” pracy z dzieckiem zapominają o tym lub po prostu tego nie wiedzą, co wcześniej/później kończy się porażką. Najtragiczniejsze jest to, że w ramach takiego eksperymentowania dorosłych z wychowaniem dzieci, tracą bezpowrotnie same dzieci.)
  • heteronomii
  • autonomii moralnej w której wyróżnił trzy fazy mianowicie; fazę pryncypializmu, racjonalizmu i idealizmu moralnego

fazie pryncypializmu (między 13-15rż 1) jednostka uznaje dane jej normy za własne i dąży do absolutnego ich przestrzegania. Faza ta charakteryzuje się niezwykłą trwałością norm i wartości od których nie ma odstępstw bez względu na sytuację. Młodzież znajdująca się w tej fazie staje się niezwykle krytyczna w ocenie postępowania innych ludzi, zwłaszcza osób najbliższych, znaczących, w tym również nauczycieli. Brak zrozumienia całej złożoności ludzkiej egzystencji i olbrzymiej różnorodności interakcji jakie tworzą ludzie jest powodem częstych konfliktów młodzieży z dorosłymi. Konflikty owe są szczególnie widoczne gdy dorosły nie przestrzega norm i wartości które wpajał wcześniej nastolatkowi. W fazie pryncypializmu moralnego jednostka przeżywa liczne dylematy w drodze do uzyskania świadomości tego co należy uznać za moralne lub nie. W okresie tym pojawia się sumienie, czyli dyspozycja do samooceny moralnej.

W następnej w klasyfikacji Muszyńskiego fazie – racjonalizmu moralnego mogącej trwać do około 17 roku życia lub później, jednostka poznaje złożoność egzystencji, relacji międzyludzkich oraz zaczyna rozumieć zasady funkcjonowania norm moralnych w społeczeństwie. W tej fazie rozwoju moralnego ludzie zaczynają stosować się do zasady „względnego” relatywizmu moralnego. Faza ta charakteryzuje się w pełni uświadomioną moralnością. Jednostka w swym zachowaniu kieruje się własnym systemem moralnym skrystalizowanym na bazie zinternalizowanych wcześniej norm moralnych. W ocenie czynów innych ludzi tak rozwinięty człowiek bierze pod uwagę rzeczywiste motywy ich postępowania oraz skutki, które ono wywołuje. Zadaniem jakie młody człowiek otrzymuje w trakcie rozwoju tej fazy moralności jest zrozumienie sensu określonych norm.

fazie idealizmu moralnego moralność ma charakter świadomy i refleksyjny, problemy moralne są rozstrzygane z punktu widzenia przyjętego systemu wartości, kształtuje się orientacja na cele społeczne (jako wyraz ukształtowanych już dojrzałych mechanizmów obronnych).Dla jednostki układem odniesienia stają się ideały i dostępna mu wiedza.

Omawiając rozwój moralny należy podkreślić trudne do sprecyzowania przedziały czasu w których poszczególne fazy i stadia przebiegają. Psychologowie rozwojowi są zgodni, że granicą wieku pełni rozwoju moralnego jest okres osiągnięcia  dojrzałości społecznej, około 24 rż.

Innym ważnym aspektem badań nad rozwojem moralnym jest to, że nie wszyscy są zdolni do osiągnięcia najwyższych faz rozwoju moralnego poprzestając na fazach i orientacjach wczesnych. Być może jest to wynik niskiego poziomu edukacji moralnej jaki dowiódł w swych badaniach  Lawrence Kohlberg.

Warto przy tym podac również sposób rozumienia rozwoju moralnego przez tego amerykańskiego psychologa. Kohlberg wyodrębnił 3 poziomy i po 2 różnicujące stadia na poziom rozwoju moralnego człowieka.

Poziomami są:

  • przedkonwecjonaly
  • konwencjonalny
  • postokwencjonalny (poprzez konwencje Kohlberg rozumie społecznie akceptowane normy i zasady, którymi kieruje się człowiek)

Dziecko przedszkolne i  w młodszym wieku szkolnym znajduje się  na poziomie przedkonwencjonalnym. Normy moralne nie istnieją a zasadą działania dziecka jest chcenie – wynikające glównie z potrzeb i kontrolowane poprzez otrzymywane zwrotne bodźce – przyjemne lub nieprzyjemne dla dziecka. Początkowo dziecko nie bierze pod uwagę dobra innych osób, w drugim stadium od około 6/7 do 13 rż. dobro innych może być tylko pochodną dobra własnego.  Reasumując w pierwszym stadium przedkonwencjonalnym (zwanym też egocentryzmem) dzieckiem kieruje zasada unikania kary, w drugim (relatywizmu moralnego lub naiwności egoistycznej) tylko własne dobro. Jak wynika z opisu tego stadium, etapu rozwoju moralnego najskuteczniejsza metodą oddziaływania na jednostkę jest behawioryzm. na tym etapie również należy rozpocząć świadomy rozwój moralny dziecka poprzez opowiadania, bajki, baśnie opowiadane przez rodzica a nie reżysera bajek oglądanych w TV. Świat zachowań dziecka w tym etapie jest de facto odbiciem świata rodziców/opiekunów. Sam rodzic uzyskuje na tym etapie rozwoju ogromne naturalnie występujące wsparcie – jest niekwestionowanym super-autorytetem dla dziecka (stąd „czego Jaś się nie nauczył to Jan nie zrozumie”). Tu właśnie dziecko będzie reprezentować wartości, zachowania obserwowane u swoich rodziców – autorytetów, podkreślmy to jeszcze raz niekwestionowanych. Największe błędy wychowawcze jakie rodzice/opiekunowie mogą popełnić w wychowaniu są częścią tego właśnie okresu. Już nigdy, w całym rozwoju dziecka, od niemowlęctwa po czas separacji osoby dorosłej, autorytet rodzica/opiekuna nie będzie tak silnym sprzymierzeńcem właściwego rozwoju, jak wówczas. „Przegapienie” tego jest już nie do skompensowania. W tym miejscu nasuwa się też wniosek, że opieka Państwa  (mądra, odpowiedzialna, systematyczna, konsekwentna) nad wychowaniem, rozwojem właśnie wówczas winna być szczególnie ważna z punktu widzenia społecznego (mniej zachowań aspołecznych za kilkanaście lat) i ekonomicznego (najlepiej wydane pieniądze wspierające rodzinę).

Na poziomie konwencjonalnym czyli około 13-16/17 rż. młody człowiek kieruje się zasadą akceptacji społecznej1. Akceptowane i dające przyjemność jest działanie zgodne z konwencjami ustalonymi w danym społeczeństwie, grupie, rodzinie. Młody człowiek będzie wówczas bardziej podatny na podporządkowanie się tym konwencjom społecznym niż tym co mówią mu najbliższe autorytety (rodzic, opiekun, nauczyciel). Konwencje w tym okresie nie są postrzegane jako konwencje li tylko, którym np. można się podporządkowywać lub nie. Konwencje społeczne o których tu mowa młody człowiek traktuje jak immanentną formę swojego życia, jak jego alfabet, coś bez czego nie da się obyć. Niestosowanie się do konwencji to tzw obciach. I o ile początkowo jednostka klasyfikuje dobro i zło na bazie intencji i motywów zgodnych z konwencją lub nie to w drugim stadium tego poziomu pojawia się przekonanie, że reguły społeczne – konwencje muszą być respektowane niezależnie od intencji, którymi kieruje się autor czynu. Około 16rż w ocenie czy coś jest dobre czy złe wg Kohlberga młodzież bierze pod uwagę także sposoby i standardy zachowania. Poziom konwencjonalny kończy się poszukiwaniem w swoim otoczeniu autorytetów. Wybór jednak dotyczy głównie tych autorytetów, które odzwierciedlają zinternalizowane i uznane za dobre wartości społecznie ważne, głównie popularność społeczną i jej inny przejaw – wysoki status materialny. Autorytetami mogą być poszczególne osoby jak i całe grupy np; drużyna sportowa. Autorytety te są stosunkowo nietrwałe i zmienne.

Choć adolescenci kontestują autorytety pierwotne (rodziców, dziadków, rodzinę jako taką) to nie dotyczy to nowych w jego życiu postaci lub grup, które będą akceptowane w roli autorytetów zastępczych. Zycie nie znosi pustki. Te postaci lub grupy korzystając ze słabości adolescenta  jaka powstaje po odrzuceniu autorytetu rodziny, łatwo mogą zawładnąć wartościami a więc postawami młodego człowieka (to stoi u podstawy sukcesu sekt i grup destrukcyjnych wobec adolescentów właśnie lub bardziej ogólnie wobec „osób znajdujących się na życiowym zakręcie”). Z punktu widzenia ontogenezy człowieka zjawisko odrzucenia autorytetów ma znaczenie antystagnacyjne a więc  rozwojowe. Wzbogaca i niestety  eliminuje. Odrzucenie lub kontestacja wartości, postaw, zachowań rodziców (w całości lub części) wnosi nowe wartości, postawy i zachowania a więc wzbogaca istniejący już repertuar. Może być więc rozwojowe. To co niepokoi, rodziców, opiekunów, starsze pokolenia od pokoleń to fakt, że są tam zachowania aspołeczne, nieakceptowane kulturowo, eksperymentujące, wreszcie niebezpieczne i zagrażające. (To jakie one są nie ma na tym etapie rozwoju znaczenia). Te nieakceptowane zachowania prowadzą do wykluczenia a to zawsze dla istoty społecznej jaką jest człowiek będzie miało wymiar destrukcyjny, w konsekwencji eliminujący. Co ważne jednostka tego nie dostrzega, lub informowana nie przyjmuje do wiadomości. Można w tym miejscu powiedzieć, że na całe szczęście, etap ten jest tylko rozwojową aberracją i jest przemijający. Warto jednak zwrócić uwagę, że w sytuacji gdy młody człowiek na tym etapie, znajdzie się w środowisku, które ewidentnie nie zapewnia realizacji podstawowych potrzeb; tu głównie potrzeby bezpieczeństwa, reakcje mogą być drastycznie silniejsze w  wymiarze, właśnie destrukcyjnym. A z potrzebami jest jak z rozwojem moralnym – żadnego etapu, potrzeby nie można pominąć by przejść wyżej lub dalej (w koncepcji potrzeb Maslova jest to jedna z najważniejszych konstatacji, czego się nie dostrzega np szukając przyczyn wagarów).

To na etapie moralności konwencjonalnej, nadrzędną wartością staje się rodzina, jako podstawowa komórka społeczna. Wówczas, jakiekolwiek konflikty moralne w których będzie konflikt z „dobrem rodziny” będą rozwiązywane zawsze na korzyść wartości nadrzędnej, najwyższej tj. rodziny. Młodzież w tym okresie szczególnie silnie przeżywa jakiekolwiek negatywne sugestie dotyczące ich rodziców, rodziny, domu. W okresie tym widoczne są także błędy atrybucji (pojecie wprowadzone do psychologii przez Lee Rossa). Błędy te polegają na przypisywaniu obserwowanym osobą (też rzeczom) cech, które nie posiadają lub łączeniu widocznych cech zewnętrznych z przypisywanymi przymiotami wewnętrznymi (też sąsiadującymi), których obiekt obserwowany nie wykazuje, np. „markowy ciuch” jest pod każdym względem lepszy od nie markowego a osoba tak ubrana jest godna zaufania, osoba bardzo dobrze ubrana-drogo, jest w opini większości zawsze lepsza od tej ubranej przeciętnie, znany i lubiany (odniósł sukces) piosenkarz/aktor/dziennikarz/sportowiec itp zabierając głos jest ważniejszy niż głos innych nieznanych osób (niezależnie na jaki temat się wypowiada), człowiek z tytułem naukowym jest zawsze mądrzejszy niż ten, który takiego tytułu nie posiada, psycholog to osoba, która wszystko wie o ludziach i nie ma problemów w relacjach, doktor to zawsze „dobry, mądry i moralny człowiek” który nie szkodzi a tylko pomaga. Innym błędem atrybucji jest np dewiza; zawsze kieruj się pierwszym wrażeniem, bo ono jest najważniejsze, idź za pięknymi i bogatymi itd. Oczywiście to tylko nieliczne przykłady  a jest ich cała masa z całej plejady błędów atrybucji jakże powszechnych w naszym życiu (tu podane w formie ostrej tj z użyciem słów; każdy, zawsze, na pewno itp). Wiedza o błędach atrybucji, ich znaczeniu w rozumieniu zachowań ludzkich, interakcjach, nota bene,  wykorzystywana jest przez różnego rodzaju coaching’erów do tzw. rozwoju, samorozwoju, odblokowania potencjału etc. Wiedza ta prawie na pewno wzbogaca repertuar zachowań jednak nie rozwija moralnie.

Podkreślając jeszcze raz wagę akceptacji społecznej jako motora działania w tym okresie, warto podkreślić olbrzymi wpływ mediów (głównie treści lansowanych przez internet, tv, reklamę, słuchaną muzykę, , kino, radio). W dużej mierze jak obserwuje się współcześnie właśnie one stanowią źródło quasi-autorytetów. Kohlber w ramach swojej teorii twierdzi, że większość dorosłych poprzestaje w rozwoju na tym poziomie moralności (poziomie 16-17 latka!). Konstatacja ta ma niezmiernie ważne znaczenie dla przemysłu mediów (zauważ obecny rozwój siły przekazu internet wraz z jego powszechnym dostepem) zarówno z punktu widzenia ekonomicznego jak i co czasem ważniejsze społecznego, socjologicznego.

Na poziomie postkonwencjonalnym (przyjmuje się – 16/17 rż.) opinia, że coś jest słuszne lub nie, nie koncentruje sie na tym, czy jest to zgodne z opinią większości czy nie. Inaczej mówiąc moralność jest  orientowana nie tylko na  zgodność z umową społeczną i legalizm działania. W końcowym stadium postkonwencjonalizmu rozwoju człowiek konstruuje własny system wartości. Jeśli w którymś momencie życia przyjdzie wybierać między konwencją społeczną a własnymi zasadami etycznego postępowania, wybór padnie na to drugie.

Podsumowanie: obydwa podziały przyjmują za pewnik dwie zasady:

  1. żadnego stopnia, poziomu czy stadia rozwoju moralnego człowiek nie może pominąć przechodząc dalej
  2. nie wszyscy sa zdolni do osiągnięcia odpowiedniego do wieku poziomu  moralności3

ps. omawiając rozwój moralny człowieka warto dodać, że wśród badaczy istnieje również jakże piękne pojęcie – tzw. „moralności kosmicznej”, która to zarezerwowana jest niestety tylko dla nielicznych. Wymóg bowiem by siebie poświęcić dla idei, która wspólnocie przyszłej może przynieść korzyść, w naszym świecie jest mało popularny, by nie powiedzieć obcy. Często takich właśnie ludzi, postrzegających i gotowych siebie widzieć jako cząstkę „kosmicznej całości”, cząstkę, która może zmienić los pozostałych, w żargonie adolescentów  określa się mianem „frajerów”.

Badanie poziomu moralnego oraz wyniki tych badań winny wg. autora w wielu przypadkach być ważniejsze niż poziom wiedzy jaki wykazują ludzie pretendowani na ważne społecznie stanowiska. Wiedza bowiem ma charakter ulotny, nietrwały, zmienny w porównaniu z przymiotami moralnymi, które są względnie stałymi cechami naszej osobowości.

Tematykę wpływu poziomu rozwoju moralnego na działanie człowieka, jego decyzje i związane z tym skutki postaram się rozszerzyć w następnym artykule.

autor opracowania Tomasz Gajewski


0 Chęć „upiększania się” może powodować tatuowanie ciała oraz przekłuwanie skóry czyli „piercing”. Wg. autora zabiegi te służą nie tylko podnoszeniu własnej atrakcyjności – autoreklamie. To zrozumiałe dla istot społecznych. Warto jednak przypomnieć, że ludzki repertuar zachowań służących autoreklamie nie jest tak prymitywny by skupiać się tylko na tych formach. Niestety tatuaż-piercing ukazywać może także ukryte przed świadomym wyborem „tatułowanego”, nieświadome, którego immanentnym składnikiem może być zachowanie autoagresywne i destrukcyjne. Sama myśl o tatuowaniu się lub przekłuwaniu nieletniego powinna wyzwalać w rodzicu obawę! Związane  jest to ze zmianą stałą, bólem i czymś nieodwracalnym (tym tatuaż i piercing różni się od np.malowania ciała, strojnego ubierania się, mody – efekt ten sam, choć skutki daleko różne). Jeśli  zachowania nieletniego w tym względzie nie wyzwalają niepokoju u dorosłego opiekuna/rodzica to możliwe, że zastępują oni wspólną formę nieuświadomioną – bezwolnym „destrudo”. Kongruencja postaw jest tu nieprzypadkowa.

1Jak dowiódłDoug McAdam (Ph.D. 1979) – profesor socjologii na Uniwersytecie Stanford’a w USA – Na decyzje osób działających w sytuacjach ryzykownych społecznie większy wpływ mają powiaząni z nimi ludzie niż ich własny system wartości.

L. Kohlberg nie podaje okresów w wymiarze lat. Przyjęte w pracy odzwierciedlenie wieku jest jedynie próbą uściślenia, która niekoniecznie musi mieć miejsce w tym czasie.

3 Moralności się uczymy tak jak wielu, wielu umiejętności w ramach własnego rozwoju. Taką nauką dla dziecka są „mądre bajki” czytane dziecku przez rodzica w pierwszych latach życia. Czytane właśnie a nie oglądane. Wg autora w rozwoju moralnym człowieka ważnym czynnikiem jest wyobraźnia i związana z nią refleksyjność. To one  będą budować empatię – najważniejszy czynnik tego rozwoju.

Literatura:

Tomaszewski T., Człowiek i otoczenie, [w:] Psychologia. Warszawa 1976

Tyszkowa M., Rozwój psychiczny człowieka w ciągu życia, Warszawa 1988

Winefield H. R., Peay M. Y., Nauka o zachowaniu w medycynie,  PZWL,   Warszawa  1986

Górniewicz J.,Teoria wychowania (wybrane problemy),Wydawnictwo „Glob”,Toruń Olsztyn 1996

Skip to content